+48 535 562 919

zdaniem.psa@gmail.com

wtorek-piątek: 9:30 - 17:30

Faustyna Maciejewska

Faustyna Maciejewska

instruktor szkolenia psów

Wystawowa majówka

To był maj, mniej więcej jakieś 11
lat temu. Chodziłam wtedy do szkoły podstawowej, i już wtedy
uwielbiałam psy. Rodzice mojej przyjaciółki zabrali nas na naszą
pierwszą w życiu wystawę psów rasowych, która co roku odbywa się
w Łodzi w pierwszy weekend maja. 
To było dla nas coś
niesamowitego, wszystkie rasy których uczyłyśmy się niemal na
pamięć z książek były w jednym miejscu. W rzeczywistości
wyglądały jeszcze bardziej okazale, w szczególności molosy, te
były chyba najbardziej imponujące. 
My jednak najwięcej czasu
spędzałyśmy przy naszych ukochanych retrieverach, zafascynowane
labradorami szukałyśmy okazji by je poznać. Od tamtej pory co roku
jeździłyśmy na wystawę, dopóki nasze drogi się nie
rozeszły.
Minęło 7 lat, nie opuściłam ani jednej wystawy
bez względu na pogodę czy moje zdrowie. Zawsze w te dni znajdowałam
w sobie siłę by wstać i jechać, nie zniosłabym myśli że to
mnie omija. I choć wystawa zwykle jest taka sama – te same stoiska
w tych samych miejscach, te same rasy w konkretne dni, to co roku
czuję że muszę tam być, choć nie zachwycam się już tak, jak to
było za pierwszym razem. 
Ale ta 7 wystawa była zupełnie inna,
ja byłam tam w zupełnie innym charakterze, w charakterze wystawcy.
Lary był ze mną od lutego, minęło wystarczająco dużo czasu
byśmy mogli się zżyć i rasem spróbować swoich sił. Nie
ćwiczyliśmy dużo, nie wymagałam od niego wiele, po prostu
chciałam spróbować, zobaczyć jak to jest. Nie miałam ambicji, a
jedyne co mnie stresowało to to, czy nie pogubię się na ringu.
Niby nic trudnego – prezentacja psa, pokazanie go w ruchu i
czekanie na opis. O Larego się nie obawiałam, przecież on dla mnie
jest idealny.
Startowaliśmy w klasie młodzieży, na szczęście
od młodych psów sędziowie nie wymagają tak wiele, i przymykali
oko na skaczące, wiercące się szczeniaki które jeszcze nie
opanowały dobrych manier. Lary do wyjątków nie należał, skakał
na mnie, kładł się, wyciągał patyki zza ringu ale nie mogę
powiedzieć że poszło nam fatalnie. 
Poszło nam nad wyraz
dobrze, było naprawdę dużo psów w naszej klasie, ok 20stu i byłam
pewna że odpadniemy. O dziwo nikt nas z ringu nie wyprosił, Lary
dostał piękny opis, ocenę wybitnie obiecującą i zajęliśmy 4
lokatę. Trudno mi było w to uwierzyć, i prawdę mówiąc
zastanawiałam się czy dobrze zrozumiałam, czy powinnam tam nadal
stać czy opuścić ring. Na szczęście dopingowała nas moja mama,
i widząc moje zmieszanie kazała nam stać w miejscu. 
Potem było
więcej wystaw, nie tylko w Łodzi, zdobyliśmy nawet jedno srebro i
świadomie zrezygnowałam, ponieważ nigdy nie planowałam wielkiej
kariery wystawowej mojego psa, ani zrobienia z niego reproduktora
choć zdobył wystarczającą ilość ocen. To była dla nas tylko
zabawa. Jestem też fatalną handlerką i zazwyczaj winę za
niepowodzenie ponosiłam ja. Chyba trudno o gorsze prezentowanie psa
😉
Ostatnie dwa dni spędziłam oczywiście na wystawie,
jednego dnia sama, drugiego dnia z Larym. Cudownie jest patrzeć jak
mój pies elegancko zachowuje się na wystawach, jak bardzo jest
opanowany i przyzwyczajony do tego zgiełku, tłumu psów i
rozpraszających zapachów grilla, gofrów i wędzonych smakołyków.
I trochę żal, że nie możemy się już pokazać tak dla frajdy,
lekkiej rywalizacji. 
Dopingowaliśmy jednak inne labradory, no i
Lary nadal pozował do zdjęć, w końcu mimo że nie bryluje na
ringu, nadal jest psem rodowodowym i moim zdaniem wyjątkowo
urodziwym 🙂
Jeżeli nie byliście nigdy na łódzkiej
międzynarodówce w maju, koniecznie musicie nadrobić zaległości.
Jeździłam na wiele wystaw, lecz ta w Łodzi jest w najwspanialszym
okresie i ma niewiarygodnie cudowny klimat, doceniany przez wielu
wystawców. Po prostu drugiej takiej wystawy w Polsce nie ma, i warto
się na nią wybrać by to poczuć.
Nasza 4 lokata

Siostra Larego

Podobał Ci się wpis? Udostępnij go!

Share on facebook
Share on print
Zdobądź umiejętności

Twój pies też tak potrafi!

nauczymy Cię jak wydobyć z niego potencjał
Polecane wpisy
Nasze kursy

Agility

Psie Przedszkole

Podstawówka

Psie Liceum

4 Comments

  1. Teraz w sobotę wystawiałam moją suczkę po raz pierwszy w klasie baby. Również bałam się tego czy połapię się na ringu, na szczęście sędzia był polski i dałyśmy radę. Na Łódzkich wystawach jestem co roku, a teraz zaczniemy podbijać jeszcze inne miasta 🙂

  2. Wiele wystawców bardo chwali Łódź ,porządek panujący na ringu i miła przestrzeń wokół,aż zachęca do wybrania się na taką wystawę 🙂

  3. Wystawy Psów to super wydarzenie. Jeżeli pies to lubi to nie widzę powodu by tego nie robić! Moja chocolata kiedy tylko widzi, że się pakujemy to już czeka na wyjazd!TO piękne!

    Pozdrawiam z nutką czekolady

    1. Oj tak, jeżeli podhodzi się do tego na luzie to dla psa takie wydarzenie to świetna zabawa. Lary każdą podróż samochodem kojarzył z wystawą, więc widząc auto taty nie chciał nawet iść na siku przed podróżą, tylko ładował się do bagażnika. Na ringu spędzał tylko kilkanaście minut, reszta polegała na zabawie z innymi psami, kupowaniu mu słodkości i zabawek, oraz obiadku na świeżym powietrzu 🙂

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Masz pytania?

Napisz do nas!

Czas oczekiwania na odpowiedź to zwykle 24 godziny.
Nie odbieram telefonu? Napisz smsa albo maila – odpowiem, jak tylko będę mogła : )

Jeżeli chcesz zgłosić się na kurs, wypełnij proszę formularz zgłoszeniowy.

Kontakt

Ul. Solidarności Walczącej 15 
Łódź

tel. 535 562 919
zdaniem.psa@gmail.com

Faustyna Maciejewska – trener psów | Szkolenie Psów Łódź

Nasze dane:

ZdaniemPsa.pl |  NIP: 7681845735
nr konta: 71 1020 3916 0000 0802 0317 2988 | tytuł: imię osoby zgłaszającej + imię psa + nazwa kursu

Social media

Regulamin   |   Polityka Prywatności   |   FAQ